Copyright 2018 - Custom text here
Bloga wspiera: mkgroup.pl

Nie będę Wam tu opowiadał o całej moje hodowli, ale każdy kto pracuje ze zwierzętami wie, że mają one swoje charaktery i właściwe sobie zachowania, dlatego pokaże Wam kilka moich ulubionych przykładów z mojego zwierzyńca.

 

Kogut Chopin – moje córki gdy zobaczyły tego koguta i jego „fryzurę” od razu doszły do wniosku, że wygląda jak Chopin, więc został Chopinem. Zdecydowanie ma ów kogut coś z artysty bo chodzi swoimi drogami i zawsze bardzo trudno go zagonić do kurnika.

 

Prosiaki Leo i Enio – to niedawny nabytek w naszym stadzie. Ich imiona to wpływ tego, że córki po rozdaniu Osacrów stwierdziły, że nazwą wszystkie urodzone w nocy 29.02 świnie od imion laureatów nobla. Mamy więc Leo, Enio, Mad, Maxa, Bri i Alicię.

 

 

Tola – jak wspominałem, dopiero zakładam hodowlę bydła, a Tola jest pierwszą cieliczką, która przyszła na świat w Polsce (matki sprowadziłem z Niemiec). Tola to zaczątek mojego stada rasy holsztyno – fryzyjskiej. Na zdjęciu jeszcze nie okolczykowana, bo dopiero co się urodziła.